Przejdź do treści

heyhey - moja opinia o platformie do sprzedaży produktów cyfrowych, newsletterów i lead magnetów

Jak rozpocząć sprzedaż produktów cyfrowych bez budowania skomplikowanego zaplecza technicznego?

Ostatnio sam stanąłem przed tym pytaniem, ponieważ chciałem rozwijać swoje działania marketingowe, lepiej wykorzystywać wiedzę, którą dzielę się z odbiorcami, oraz uruchomić sprzedaż produktów cyfrowych w sposób, który nie będzie wymagał ode mnie korzystania z kilku różnych systemów jednocześnie. Właśnie w ten sposób trafiłem na heyhey, czyli platformę, którą postanowiłem przetestować w praktyce, zamiast podejmować decyzję wyłącznie na podstawie obietnic przedstawionych na stronie sprzedażowej.

Po pierwszych doświadczeniach mogę powiedzieć, że zostaję z heyhey i zamierzam rozwijać na tej platformie swój biznes, a ponieważ na co dzień zajmuję się sprzedażą, rozwojem biznesu i pracą z przedsiębiorcami, chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami z osobami, które również rozważają rozpoczęcie sprzedaży własnych produktów, budowanie listy mailingowej czy uporządkowanie działań marketingowych.

Nie będzie to więc techniczna recenzja przygotowana na podstawie listy funkcji, ale moja perspektywa użytkownika, który prowadzi własną działalność, samodzielnie realizuje większość zadań i szuka rozwiązań pozwalających rozwijać firmę bez dokładania sobie kolejnych obowiązków.

Dlaczego zacząłem szukać platformy takiej jak heyhey?

Od lat pracuję z przedsiębiorcami, właścicielami firm i zespołami sprzedażowymi, a w swojej działalności koncentruję się przede wszystkim na praktyce, diagnozowaniu problemów i szukaniu rozwiązań, które można zastosować w rzeczywistych warunkach biznesowych. Podobnie podchodzę do rozwijania własnej marki, dlatego kiedy postanowiłem mocniej zaangażować się w działania marketingowe i sprzedaż produktów cyfrowych, nie chciałem tworzyć rozbudowanego systemu, którego obsługa zajmowałaby mi więcej czasu niż samo przygotowywanie wartościowych materiałów.

W teorii wszystko wygląda dość prosto, ponieważ wystarczy przygotować produkt, stworzyć stronę sprzedażową, umożliwić klientowi dokonanie płatności, zadbać o dostarczenie zakupionych materiałów i zacząć docierać do potencjalnych odbiorców. Problem pojawia się wtedy, kiedy okazuje się, że każdy z tych elementów można obsługiwać w innym narzędziu, a następnie trzeba jeszcze zadbać o ich wzajemną współpracę, integracje, bazę kontaktów, newsletter oraz analizowanie wyników.

Dla osoby, która ma własny zespół i może delegować poszczególne zadania, nie musi to być szczególnie uciążliwe, ale kiedy sam odpowiadasz za większość działań, zaczynasz inaczej patrzeć na rozwiązania technologiczne. Nie interesuje Cię wyłącznie liczba dostępnych funkcji, lecz przede wszystkim to, czy rzeczywiście ułatwiają Ci one pracę, czy wymagają od Ciebie dodatkowego czasu i czy pozwalają przejść od pomysłu do gotowego produktu bez niepotrzebnego komplikowania całego procesu.

Właśnie dlatego zainteresowała mnie platforma heyhey, która pozwala połączyć w jednym miejscu sprzedaż produktów cyfrowych, strony internetowe i formularze, kampanie e-mail, lead magnety, bazę kontaktów oraz analitykę. Zamiast budować własny zestaw kilku niezależnych narzędzi, mogłem sprawdzić rozwiązanie, w którym poszczególne elementy zostały zaprojektowane tak, aby ze sobą współpracowały.

Pierwsze wrażenie - prostota, która naprawdę ma znaczenie

Jedną z rzeczy, które najbardziej doceniam w heyhey, jest intuicyjność obsługi, ponieważ nie muszę za każdym razem zastanawiać się, gdzie znaleźć konkretną funkcję ani przechodzić przez skomplikowany proces, żeby wykonać podstawowe zadanie. Platforma jest dla mnie czytelna, poruszanie się po niej nie sprawia większych trudności, a poszczególne możliwości można poznawać stopniowo, w miarę pojawiania się kolejnych potrzeb biznesowych.

Zwracam na to szczególną uwagę, ponieważ wiele osób rozpoczynających działalność internetową ma już wystarczająco dużo wyzwań związanych z przygotowaniem oferty, tworzeniem treści, zdobywaniem klientów i organizacją własnej pracy, dlatego dokładanie do tego konieczności poznawania skomplikowanych systemów może skutecznie zniechęcić do działania jeszcze przed opublikowaniem pierwszego produktu.

Moim zdaniem właśnie na tym etapie heyhey może okazać się szczególnie dobrym rozwiązaniem dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z produktami cyfrowymi, newsletterami czy budowaniem listy mailingowej, ale nie chcą od razu inwestować w rozbudowane zaplecze techniczne ani zlecać każdej czynności zewnętrznym specjalistom.

Nie oznacza to oczywiście, że platforma wykona za nas całą pracę marketingową, ponieważ nadal trzeba wiedzieć, komu chcemy sprzedawać, jaki problem rozwiązujemy, jak przygotować wartościowy produkt i w jaki sposób komunikować jego wartość potencjalnym klientom. Uważam jednak, że możliwość samodzielnego opanowania narzędzia bez konieczności posiadania zaawansowanych umiejętności technicznych znacząco ułatwia rozpoczęcie działania.

Produkty cyfrowe, lead magnet i newsletter w jednym miejscu

Największą zaletą heyhey z mojej perspektywy jest to, że nie muszę traktować każdego elementu marketingu internetowego jako osobnego projektu, który wymaga znalezienia odpowiedniego narzędzia, skonfigurowania go i nauczenia się jego obsługi.

W jednym panelu mogę rozwijać sprzedaż produktów cyfrowych, pracować z lead magnetami, zarządzać kontaktami, przygotowywać newslettery oraz korzystać ze statystyk pokazujących efekty podejmowanych działań. Platforma oferuje również rozwiązania związane ze stronami sprzedażowymi, automatyzacją komunikacji i obsługą płatności, dzięki czemu można budować kolejne elementy swojego biznesu w ramach jednego środowiska. 

Dla mnie to duży plus, ponieważ nie chcę na tym etapie tworzyć skomplikowanego systemu, który wymagałby ciągłego pilnowania, czy wszystkie narzędzia prawidłowo przekazują sobie informacje. Wolę mieć jedno miejsce, w którym mogę sprawdzić, co dzieje się z moimi kontaktami, jak funkcjonują przygotowane materiały i jakie efekty przynoszą działania marketingowe.

Szczególnie interesujące są dla mnie lead magnety, czyli bezpłatne materiały udostępniane odbiorcom w zamian za zapis na listę mailingową, ponieważ pozwalają budować relację z osobami, które są zainteresowane konkretnym tematem, ale niekoniecznie są jeszcze gotowe na zakup płatnego produktu. Może to być poradnik, checklista, fragment książki, materiał edukacyjny czy inne opracowanie, które rzeczywiście pomaga odbiorcy rozwiązać określony problem.

W heyhey można przygotować lead magnet w taki sposób, aby po zapisaniu się i potwierdzeniu adresu e-mail odbiorca otrzymał materiał, a jego dane zostały dodane do bazy kontaktów. Dostępne są również funkcje pozwalające przypisywać kontakty do odpowiednich grup i analizować wyniki poszczególnych materiałów, co pomaga lepiej zrozumieć, które treści przyciągają zainteresowane osoby. <https://heyhey.pl/funkcje/lead-magnety>

Z punktu widzenia przedsiębiorcy oznacza to możliwość stopniowego budowania własnego kanału komunikacji, zamiast opierania całego marketingu wyłącznie na zasięgach publikowanych treści w mediach społecznościowych.

Podobnie patrzę na newsletter, który traktuję jako przestrzeń do rozwijania relacji z odbiorcami, przekazywania im wiedzy i informowania o nowych produktach czy usługach. Możliwość przygotowywania kampanii e-mail bezpośrednio w tym samym systemie, w którym gromadzone są kontakty, ułatwia mi organizację tych działań i pozwala uniknąć niepotrzebnego przełączania się między kilkoma platformami.

Sprzedaż produktów cyfrowych i wygodna droga do zakupu

Kolejnym elementem, który ma dla mnie znaczenie, jest sam proces zakupu, ponieważ nawet dobry produkt może nie osiągać oczekiwanych wyników, jeżeli klient musi przechodzić przez niepotrzebnie skomplikowaną ścieżkę płatności.

Zawsze zwracam uwagę na to, aby ograniczać liczbę przeszkód, które pojawiają się pomiędzy zainteresowaniem ofertą a podjęciem decyzji o zakupie, dlatego doceniam rozwiązania, które pozwalają połączyć stronę produktu z wygodnym procesem płatności i sprawnym przekazaniem zakupionego materiału.

heyhey umożliwia sprzedaż między innymi e-booków, kursów online, plików do pobrania i innych produktów cyfrowych, a także udostępnia obsługę płatności popularnymi metodami, w tym BLIK-iem, Przelewami24 i kartami płatniczymi. W zależności od konfiguracji oferty dostępne są również modele płatności cyklicznych i ratalnych. <https://heyhey.pl/funkcje/produkty>

Z perspektywy klienta najważniejsze jest to, aby mógł szybko zrozumieć, co kupuje, ile zapłaci i w jaki sposób otrzyma produkt, natomiast z perspektywy sprzedawcy istotne jest, żeby nie trzeba było ręcznie obsługiwać każdego etapu zamówienia, jeżeli można go odpowiednio zautomatyzować.

Oczywiście sama platforma nie sprawi, że produkt zacznie się sprzedawać, ponieważ nadal decydują o tym między innymi jakość oferty, dopasowanie do potrzeb odbiorców, sposób komunikacji i skuteczność działań marketingowych. Uważam jednak, że warto korzystać z narzędzi, które upraszczają techniczną stronę sprzedaży, aby więcej czasu poświęcać na to, co rzeczywiście wpływa na rozwój biznesu.

Analityka, czyli możliwość sprawdzenia, co naprawdę działa

Jako trener sprzedaży wielokrotnie powtarzam, że nie wystarczy działać, jeżeli nie wiemy, jakie efekty przynoszą podejmowane działania, ponieważ bez odpowiednich informacji bardzo łatwo pomylić własne przekonania z rzeczywistymi wynikami. Ta sama zasada dotyczy marketingu internetowego, w którym można publikować regularnie, przygotowywać kolejne materiały i wysyłać wiadomości do odbiorców, ale dopiero analiza wyników pozwala lepiej zrozumieć, które elementy komunikacji przyciągają uwagę, skłaniają do kliknięcia albo prowadzą do zakupu. 

W heyhey dostępne są statystyki dotyczące między innymi kontaktów, kampanii e-mail, zapisów na listy oraz sprzedaży produktów, dzięki czemu można obserwować efekty działań bez konieczności zbierania wszystkich danych w kilku niezależnych narzędziach. Dla mnie to istotna funkcja, ponieważ chcę rozwijać działania marketingowe w sposób świadomy, sprawdzać skuteczność poszczególnych rozwiązań i podejmować kolejne decyzje na podstawie tego, co rzeczywiście dzieje się w biznesie.

Nie potrzebuję na początku skomplikowanych raportów ani dziesiątek wskaźników, których znaczenia nie będę wykorzystywał w praktyce, ale chcę mieć dostęp do podstawowych informacji, które pomogą mi ocenić, czy obrany kierunek ma sens i co warto poprawić w kolejnych etapach rozwoju.

Wsparcie techniczne, które pomaga przejść od problemu do rozwiązania

Nawet najbardziej intuicyjne narzędzie może czasami sprawić trudność, szczególnie kiedy dopiero poznajemy jego możliwości albo uruchamiamy coś po raz pierwszy, dlatego przy wyborze platformy zwracam uwagę nie tylko na sam produkt, ale również na jakość kontaktu z zespołem, który za nim stoi.

W moim przypadku dużym plusem okazało się wsparcie dostępne w języku polskim, z którego mogłem korzystać również przez WhatsApp, co ułatwiało mi wyjaśnianie pojawiających się kwestii bez konieczności szukania odpowiedzi na własną rękę przez długi czas.

Podczas przygotowywania i uruchamiania pierwszych produktów pojawiły się błędy oraz sytuacje wymagające dodatkowej pomocy, ale z mojego doświadczenia wynika, że zgłaszane problemy były naprawiane bardzo szybko, dzięki czemu mogłem dotrzymać zaplanowanego terminu publikacji i nie musiałem przekładać startu sprzedaży z powodu kwestii technicznych.

Doceniam to szczególnie dlatego, że rozpoczynając nowe działania, nie chcę tracić energii na samodzielne rozwiązywanie każdego problemu technicznego, jeżeli mogę skorzystać z pomocy osób, które znają produkt i potrafią wskazać właściwe rozwiązanie.

Nie oznacza to, że każda osoba zawsze będzie potrzebowała wsparcia albo że w każdym przypadku wszystko przebiegnie identycznie, ale w mojej ocenie dostępność zespołu, który odpowiada po polsku i pomaga przejść przez pojawiające się trudności, stanowi ważny argument dla osób rozpoczynających pracę z tego rodzaju platformami.

Czy heyhey jest warte swojej ceny?


Na to pytanie nie odpowiem przez pryzmat samej ceny abonamentu, ponieważ uważam, że przy wyborze narzędzi biznesowych warto brać pod uwagę nie tylko koszt, ale również to, ile czasu możemy dzięki nim zaoszczędzić i z ilu dodatkowych rozwiązań nie musimy korzystać.

Prowadzę swoją działalność w taki sposób, że większość zadań realizuję samodzielnie, dlatego szczególnie cenię rozwiązania, które pozwalają mi zachować kontrolę nad procesem, nie wymagając jednocześnie zatrudniania dodatkowych osób do obsługi każdego elementu technicznego.

Gdybym miał osobno szukać narzędzia do sprzedaży produktów cyfrowych, systemu do newslettera, rozwiązania do przygotowywania lead magnetów, bazy kontaktów oraz analityki, musiałbym poświęcić czas na wybór, konfigurację i poznanie każdego z nich, a następnie zadbać o to, aby współpracowały w sposób odpowiadający moim potrzebom.

W przypadku heyhey dużą wartością jest dla mnie właśnie możliwość korzystania z tych funkcji w jednym miejscu, dlatego po przeprowadzonych testach uznałem, że rozwiązanie jest warte swojej ceny i uwagi, a ja zamierzam dalej rozwijać na nim swój biznes.

Warto przy tym zaznaczyć, że platforma udostępnia również bezpłatny plan Starter, dzięki któremu można rozpocząć poznawanie jej możliwości bez opłacania abonamentu na starcie, natomiast dostępność poszczególnych funkcji i limity zależą od wybranego planu. Przed podjęciem decyzji najlepiej więc sprawdzić aktualny cennik i porównać go z własnymi potrzebami. <https://heyhey.pl/>

Nie twierdzę, że jest to rozwiązanie idealne dla każdego przedsiębiorcy, ponieważ firmy mają różne modele sprzedaży, odmienne potrzeby techniczne i inne oczekiwania dotyczące rozbudowy systemu, ale jeżeli ktoś szuka intuicyjnego narzędzia do rozpoczęcia sprzedaży własnej wiedzy, budowania listy mailingowej i rozwijania produktów cyfrowych, zdecydowanie uważam, że warto przyjrzeć się tej platformie.

Moja decyzja: zostaję z heyhey i rozwijam na niej swój biznes

Po przetestowaniu platformy podjąłem decyzję, że zostaję z heyhey i będę rozwijał na niej swoje działania marketingowe oraz sprzedaż produktów cyfrowych, ponieważ odpowiada mi sposób organizacji pracy, intuicyjność obsługi, dostępność najważniejszych funkcji w jednym panelu oraz wsparcie, z którego mogłem skorzystać podczas uruchamiania pierwszych produktów.

Nie szukałem narzędzia, które zrobi marketing za mnie, przygotuje za mnie ofertę albo sprawi, że klienci zaczną kupować bez odpowiedniego procesu sprzedaży, ponieważ wiem, że takie podejście nie ma wiele wspólnego z rzeczywistym prowadzeniem biznesu. Szukałem natomiast rozwiązania, które pozwoli mi samodzielnie realizować kolejne pomysły, sprawnie uruchamiać produkty i rozwijać działania bez budowania niepotrzebnie skomplikowanego zaplecza technicznego.

Właśnie dlatego uważam, że heyhey może być dobrym wyborem dla ambitnych osób, które chcą rozpocząć sprzedaż online, stworzyć swój pierwszy lead magnet, zacząć wysyłać newsletter albo przygotować e-book czy inny produkt cyfrowy, a jednocześnie nie chcą od początku uzależniać się od pomocy programistów i zewnętrznych wykonawców.

Jeżeli dopiero zaczynasz, nie musisz od razu wykorzystywać wszystkich dostępnych funkcji, ponieważ możesz rozpocząć od jednego produktu, sprawdzić, jak działa cały proces, a następnie stopniowo rozwijać kolejne elementy swojego biznesu. Jeśli natomiast pojawią się trudności, z mojego doświadczenia wynika, że warto korzystać z dostępnego wsparcia, zamiast rezygnować z pomysłu tylko dlatego, że na początku trzeba nauczyć się kilku nowych rzeczy.

Chcesz dowiedzieć się więcej o heyhey z perspektywy użytkownika?

Jeżeli zastanawiasz się, czy heyhey sprawdzi się w Twoim biznesie, chcesz rozpocząć sprzedaż produktów cyfrowych, zbudować własną listę mailingową albo uporządkować działania marketingowe, możesz umówić się ze mną na rozmowę, podczas której odpowiem na pytania dotyczące moich doświadczeń z korzystaniem z platformy.

Nie będę przekonywał Cię, że jest to rozwiązanie dla każdego, ponieważ uważam, że wybór narzędzi powinien wynikać z rzeczywistych potrzeb firmy, a nie z tego, co aktualnie jest popularne, ale chętnie opowiem Ci, jak wyglądała moja droga od rozpoczęcia testów do uruchomienia pierwszych produktów i co zadecydowało o tym, że postanowiłem zostać z heyhey na dłużej.

Jeżeli natomiast sam szukasz platformy do sprzedaży produktów cyfrowych i chcesz sprawdzić heyhey, daj mi znać, a przekażę Ci kontakt do mojego opiekuna, który pomoże Ci poznać dostępne możliwości i ocenić, czy to rozwiązanie będzie odpowiednie dla Twojego biznesu.

Bo ostatecznie nie chodzi o to, żeby mieć jak najwięcej narzędzi, ale żeby mieć takie, które pomagają nam skuteczniej rozwijać firmę i pozwalają skupić się na tym, co naprawdę ma znaczenie.

Autor: Mateusz Jastrzębski

Używamy plików cookie do personalizowania treści i reklam, udostępniania funkcji mediów społecznościowych i analizowania naszego ruchu.